::AngAros::

:: księga gości

Sorry, your browser doesn't support Java.





15:00:05 2009-01-29

29-01-09
zaglądam w Twe niebo

zaglądam w Twe serce

dziś nie potrzebuje już nic więcej

między światem snów i marzeń

między piekłem i chaosem

wciąż trwam

wciąż nowe budowle miłości wznoszę

na przekór światu

na przekór słowu

na przekór Tobie

miłości kwiaty swe pielęgnuje

choć wiem ze Ty i tak

na to wszystko plujesz

jestem przeszkodą

zwykłym natręctwem

niepotrzebnie absorbującym Twój umysł

drażniącym zmysły

jestem snem

jestem już tylko czasem przeszłym

nawet wspomnienia o mnie już zgasły

dla Ciebie jestem po prostu martwy


skomentuj (1)

22:13:13 2009-01-16

drżące piekło

zamknij wrota swe przede mną

zamknij proszę cie

śmierć śmierć śmierć

obleśne stworzenie

mieszka we mnie

zamknij wrota swe

przy mnie czeka cie bolesna śmierć

jestem jadem

w ustach Pana

jestem jadem zakłamania

jestem gniewem

wszelakim złem

we mnie wszystko czarne już jest

płonie moja dusza

płoną usta język oczy

płonę ja

i to już nigdy się nie skończy

cisza cisza

dokąd zmierzasz

nie mów  

bym jako śmierć cie nie odnalazł


skomentuj (2)

11:39:27 2009-01-16

trudno

tak trudno Twoje łzy

dzisiaj otrzeć

tak wiele wciąż nie rozumiem

życie istnieje  nie tylko o poranku

choć raz

noc przywitać

z uśmiechem

na skraju snu

na skraju życia

wszystko przysłonił cień

nie zapomnij

ze ja dla Ciebie wciąż trwam

daj mi jeszcze odrobinę nadziei

oświetl choć na chwile mój mrok

i nie zapomnij

ze ja dla Ciebie wciąż trwam

w nędzy

w chaosie

pomiędzy życiem

pomiędzy snem

żyje

oddycham

zaklęty w ciemności

tak bardzo bym chciał

pragnę

by nastał taki dzień

kiedy spojrzę w Twoje oczy

i ujrzę w nich

radość z życia

tak bym chciał

być Twoją nadzieją

po mimo śmierci

po mimo życia


skomentuj (0)

01:24:01 2008-10-11

trzy oddechy
trzy oddechy skrywam
w sobie
jeden Pani moja miła
już podarowałem Tobie
on od dawien dawna
wyczekiwał właśnie Ciebie
jeden pozostawię sobie
wiem jak to cie dziś ucieszy
a mi również jest potrzebny
jednak jeśli coś się stanie
więc ze i ten tez dostaniesz
a ten już ostatni miła
pozwól ze zachowam
na dzień
mój ostateczny
kiedy spojrzę
w mroczne ślepia
mojej śmierci
wtedy krzyknę z całej piersi
KOCHAM
to będzie ten ostatni oddech
jaki skrywam właśnie w sobie
więcej już nie będzie
życia
nie będzie już blasków księżyca
wiatru który liśćmi
bawi się rozkosznie
dmucha chucha
i przegania
gwiazd na niebie
rozświetlonych
uśmiechniętych
rozbawionych

skrywam w sobie tez demony
ale ich nie dam nikomu
one umrą razem ze mną
bo są wielka mą udręką

mam tez w sobie
uśmiech skryty
który zawsze jest tu w środku
a w dzień
kiedy przyjdzie ona
w całkowitej swej brzydocie
obnażona
nawet w tedy
uśmiech czysty
będę miał go tutaj
w sobie


skomentuj (0)

23:48:22 2008-10-01

pragne jutra
chcesz prawdy
lecz ja dać jej nie mogę
to by oznaczał
końca początek
chcesz prawdy
właśnie o mnie
masz własny świat
zycie
w nim trwaj
w nim twórz
w nim żyj
oddychaj
głęboko
łap każdy dzień
każdą sekundę
i pamiętaj
by kochać
i na inne bzdety życia nie marnować
ja jestem…
ja jestem tam wszędzie
gdzie wzrok twój nie sięgnie
na zawsze przy tobie
niech wiec tak będzie
chcesz prawdy
ja podążam tam
daleko
w odlegle czasy
za marzeniami
sennymi zjawami
oni wyglądają jak ty
jak ja
lecz nie są nami
niebo nie jest tak błękitne
a trawa tak zielona
wszystko jakoby przez mgle
zupełnie inaczej wygląda
lecz to mi wystarcza
bo jest tam ona
jesteś tam Ty
moja wymarzona
na każde pytanie
jest zawsze odpowiedź
lecz czy chcemy ją poznać
czy chcesz znać tą odpowiedź
boje się ze w tedy rozeszły by się nasze dłonie
i choć dłoń twa wyciągnięta
podobnie jak i moja
powstała by granica
nie do przekroczenia
uśmiech twój przepiękny
oczy pełne życia
dusza śpiewająca
to jest to czym się karmie
czym żyje oddycham
tym właśnie się zachwycam i zachwycać będę
z jakiego powodu
wiem ze to nie ja nim będę
jednak to jest mniej ważne
nawet bez znaczenia
byle byś Ty żyła
tworzyła
prawdziwie kochała
byś śmierci co dzień
w jej martwe ślipia się śmiała
byś dalej swe piękne cuda czyniła
i innym nadzieje dawała
byś w miłości
życia swego smakowała
by dalej twa dusza
piękne pieśni śpiewała

chce jutra
ja widzę
twoje życie
jesteś nocą
jesteś dniem
tak daleko
tak widzę
wciąż chciał bym więcej
czuje
tak po prostu
iść za Tobą
niezauważony
by w końcu zniknąć
całkiem
bez pamięci

skomentuj (0)

19:54:47 2008-09-14

moj dom moj swiat
siedzi wariat w kącie
skulony
nerwowo sięga
papieros za papierosem
plonie jego ręka
plonie dusza
i wnętrze
krzyk serca jego
słyszy tylko on
i nikt mu już nie wierzy
nikt nie słucha
nikt
bo on przecież jest obłąkany
i chory
tak bardzo wyraźny
wrzask
rozdziera jego mózg
czemu nikt nie słyszy
ja chce żyć
nie chce już uciekać
nie chce umierać
boje się nocy
szaleństwa
mego obłędu
marzeń
płonie
jego dom
zrujnowany
płonie jego twarz
a on wciąż krzyczy
ogień pochłania wszystko wokół
no powiedz chłopcze
co jeszcze
ci się śniło

dziś znów pójdzie w pasy
krzyczał coś jeszcze
o zżerającej go zazdrości w miłości
podobnie jak Sammael
przeciwnik
został stracony z nieba
bo kochał
bo po prostu miłował
bo chciał żyć

bądź pozdrowiony
w swym szalonym obłędzie
w swym chaosie
i zamęcie

oni nie mają snów
oni nie śnią
oni nawet nie żyją
wiec jak mogą śnić
marzyć
zwierzyniec

podaj mi swą dłoń
płonie mój cały dom
sufit posadzki
okna i kraty w nich
to mój cały świat
płyną łzy delikatnie
języki ognia
przesuwały się po jego całym ciele
a on wciąż krzyczał

usiądź chłopcze
nie bój się
to tylko twoja wyobraźnia
będziesz dzisiaj grzeczny
prawda

słowa sny te całe przepowiednie
czy proroctwa
to twoja choroba
gdzie chcesz uciekać
ty nie masz domu

tu jest twój dom


skomentuj (0)

14:55:17 2008-06-12

***

narkotyczny ból

którego tak pragnę

patrzysz na mnie z politowaniem

widzisz we mnie głupca

wariata

a mój ogień płonie

w namiętności

w delikatnej ciszy

w lekkim zagubieniu

głowa spękana

przez drobne szczeliny wyciska się mózg

ból nie do zniesienia

którego tak pragnę

który tak kocham

by już więcej nie płakać

wydłubałem sobie oczy

by nie widzieć co tracę

co już straciłem

jestem twym bólem

tępym bólem twej duszy

wyklętym przez ciebie

na zawsze

nienawidzisz mnie

ale to dzięki mnie

wciąż czujesz ze żyjesz

 

nędzne me ciało

zmęczona twarz

pozbawiona krwi

cierpienie zbudowane

z kawałów mięsa

zrodzony z ciebie

pochowany w tobie

myśli chaotyczne

utkane z pajęczyny mroków

wyciskane do ostatniej

kropli

nie myślę o życiu

dziś myślami

jestem przy mej śmierci

przy bólu

przerażeniu

przy niedoli wielkiej

wstrzymałem oddech

czekam na wasz szloch

tak upragniony ból

tak nędzne

me życie

w nicości zatapiam

swe ostatnie tchnienie

by skryć tam mą dusze

przed światłością twego zmartwychwstania


skomentuj (0)

14:26:40 2008-01-25

Blade zycie
Otworzyła się brama mroku
I ujrzałem ciebie w bladym
zanikającym świetle
Twoja lodowata dłoń
Czułem ją na swym ciele
Jesteś taka piękna
Taka delikatna
Czekam na kolejny twój ruch
Którego nie ma
Pragnę cię pocałować
Lecz ty mi nie pozwalasz
Pragnę cię dotykać
Pieścić
Całować
Lecz ty się odsuwasz
Twoje martwe oczy
Wpatrzone we mnie
Czy uda mi się ciebie wskrzesić
Sprawić by znów zamieszkało w tobie życie
O piękna pani
Jesteś mą boginią
Dlaczego śmierć mi cię odebrała
Była silniejsza od naszej miłości
Dlaczego
Moja dusza jak liść
Na wietrze szaleje
Wiatr rzuca mną raz w jedną raz w drugą stronę
Tu nie ma końca
Ani początku
To lawina skrytych marzeń światów snów
Również złych czarnych mgieł
zakrywających wzrok
Błąd za błędem popełniam
Nie czuje spełnienia
Mam obawy
Czuje ból i strach
Dlaczego musiałaś odejść
Nie da się już tego naprawić
Kocham cię całą
Kocham twoje oczy
Usta
Dłonie
To jest po za moją kontrolą
Ogłupiałem
Oszalałem z miłości
Pozwól mi umrzeć z tobą
Póki nie jest za późno
Przegnam się z tym światem
I pójdę za tobą
Krok w krok
Pragnę widzieć
to co ty widzisz
Pragnę czuć to co ty czujesz
Pragnę być z tobą
po wieczny czas
Nie odtrącaj mnie
Niech świat płynie swoim nurtem
A my płyńmy swoim
W końcu dotarło to do mnie
Kiedy odchodziłaś
Nie byłaś sama
Było w tobie życie
Piękne moje życie
A jednak śmierć
Mi was zabrała
Nie miała litości
Czemu mnie odtrącasz
Nakazujesz żyć
Cóż to za życie bez ciebie
Moja egzystencja jest stracona
Istnieje tylko dla ciebie
i przez ciebie
Nie ma innych prawd
i zasad
Moją jedyną prawdziwą
zasadą jest wierność tobie
W tym jak i przyszłym życiu
Nie da się bez miłości żyć
A kiedy już będę z tobą tam
W końcu poczuje życia smak
I już na wieki będę przy tobie trwać

skomentuj (2)

21:21:28 2007-11-11

Cudowne show
Cudowne show
Nagle w moim królestwie
Zrobiło się zagadkowo
Pytasz mnie co teraz
Nie wiem
Obdarowałeś mnie śmiercią
Gniewem
Bólem i zazdrością
A ja się pytam dlaczego
Motam się w dwóch rożnych światach
w których granice zatarły się już dawno
Próbuje odnaleźć siebie
Swoje prawdziwe ja
Błądzę
Szukam
Szukam odpocznienia
Miłości
Ale również spokoju i bezpieczeństwa
Ty nie możesz mi tego dać

Byłem dla ciebie gotów zrobić wszystko
Oddałem ci swe serce
Moja dusza wzdychała tylko do ciebie
Stałem się bladym odbiciem
czegoś co nazywało siebie niegdyś człowiekiem
Otulony w mroku
Zatapiam swój umysł w piekielnej otchłani
Rozrywam swe ciało
I odradzam się na nowo
Jako nowa istota
Już nie jestem człowiekiem
Nie jestem tym którego znałaś
Jestem twoim demonem
Przebije twe delikatne
piękne ciało i wyrwę ci wciąż żywe serce
By je pożreć
Będę pil twą krew z kielicha zwycięstwa
Twoja niewinność
Zgwałcona
Dotykam cię
Moje grzeszne marzenia
Spijam twą krew
Tak widzę twój ból
Jest dla mnie taki budujący
Pocieszający
Karmie się twym strachem
Twym wstydem
Krzyczysz
Lecz nikt głosu twego nie usłyszy
Twoje oczy zapłakane
Zmęczone
Próbują wzbudzić we mnie litość
Nie dziś kochanie
Nie dziś
Spragniony grzechu
Podziwiam twe nagie
zhańbione ciało
Wzbudzasz we mnie pogardę
Widzę w twej duszy
zawstydzenie
Wyciągam nóż...

skomentuj (4)

23:26:37 2007-09-13

Dziecię
I narodzi się dziecię
Z mojej krwi i mego ciała
Wyzwoli moją dusze z ognia piekielnego
Da początek nowemu światu
Zasiądzie na tronie moich przodków
I będzie światłem i nadzieją
Niewiasta która urodzi moje dziecię
Jest czysta i nieskażona grzechem ludzkości
Podobnie nasze dziecię
Nasza córka
Jest równie piękna i czysta
Jak kobieta która ją urodzi
I będzie panować nad światem
silną ręką
Jej mądrość i uczciwość
wyzwoli chore umysły maluczkich
Zdepcze swoich wrogów
którzy robią wszystko
by zniewolić słabszych i bezbronnych
By ich krzywdzić i wykorzystywać
Ona jest nadzieją
Nadzieją na lepsze jutro
W jej oczach widzę prawdę
Prawdę która wymarła w oczach innych ludzi
W jej sercu jest miłość
Miłość którą się chce podzielić
Właśnie ona stworzy coś
co ludzkość zniszczyła
przez te wszystkie lata
I przyjdzie dzień w którym
wszystkie narody zjednoczą się
i będą walczyć ze złem
które spadnie na ziemie
A ona będzie prowadzić ich po zwycięstwo
I będą walczyć z demonami zła
i panem ciemności
A kiedy polegnie
Ciało z mego ciała
I krew z mojej krwi
Wszystkie ludy świata padną na kolana
I będą opłakiwać moje dziecko
Bo to ona pokazała im czym jest miłość
do drugiego człowieka
Czym jest siła i odwaga
Pokazała im wolność
Dala im nadzieje
Otworzyła ich serca
Pokazała im ze można przeciwstawić się złu
I zginęła dla nich
I dla ich potomstwa

skomentuj (1)

23:11:46 2007-07-16

Lista
Twoje oczy znów są pełne radości
Twoje usta złożone w tak delikatny
i subtelny sposób
Ale nie widzisz tego ze moje oczy są zapłakane
Ze w mej duszy chaos panuje
Próbowałem być z tobą blisko
Lecz ty mnie odrzuciłaś
Pragnąłem cię całej
I ty mówiłaś ze mnie pragniesz
Ze mnie kochasz ponad wszystko na świecie
Kłamałaś
Ty kochasz wolność
Zabawę
Tak bawisz się nami
Byliśmy twymi maskotkami
Jak się znudziłaś rzucałaś nas w kąt
i sięgałaś po kolejną
I tak w kółko
Jesteś zła
Zepsuta do szpiku kości
Nie ma w tobie miłości
Jest toksyczność
która wylewa się z ciebie na każdym kroku
W twoich oczach jestem przegrany
Jestem szalony
Pomylony
Lecz każdą bliznę każdą ranę na sercu
mam dzięki tobie
Ty jesteś powodem mego upadku
Tak upadłem nisko
I nie mam sił powstać
Nie mam odwagi
iść dalej przez życie
Byłaś dla mnie słońcem
Kiedy się pojawiałaś w moim życiu
to było jak wschód słońca
Czułem ze żyje
Teraz kiedy odchodziłaś
słońce zaszło
i już nigdy nie wyszło
Topie się w mrocznej otchłani
zła bólu i cierpienia
Ohydne robactwo kąsa moje ciało
Włazi mi na głowę
ręce nogi
Nie mam gdzie się schować
gdzie uciec
Jestem niczym
Czarną mgłą
unoszącą się w powietrzu
Zakrywającą wszystko co piękne
Ty nawet nie wiesz ile bólu mi sprawiłaś
Ile cierpienia nosze w sobie
Ale kiedyś przyjdzie dzień
w którym to cale me cierpienie
oddam tobie
Dam ci to co sam otrzymałem
To będzie czas w którym znów zacznę żyć
Powiedz mi dlaczego
Dlaczego mi to zrobiłaś
Dałaś nadzieje miłość
A potem bezczelnie wydarłaś
Okaleczyłaś mego ducha
Tak byłem tylko jednym z wielu na twej liście
prowadzącej cię do celu

skomentuj (1)

19:58:18 2007-05-19

Oskarżenia
Mówią mi
Jesteś dziwadłem
Chorym psychicznie
Odszczepieńcem
Pomyleńcem
Niewiadomą
W świecie ułożonym
Stabilnym
Poukładanym
Jesteś zmorą
Czarną owcą
Nieprzystosowanym
A ja uważam
Jestem człowiekiem bez waszej skazy
Bez waszych brudów
Waszych wad
Widzę coś czego wy nigdy nie dojrzycie
Czuje coś czego wy sobie nawet nie wyobrazicie
To wasze życie
Ten wasz świat
Wasz system
Jest niczym
Nic nie znaczy
Kiedyś i tak przestanie istnieć
Wasze wynalazki
Udoskonalacze tego ohydnego systemu
Znikną
Twierdzicie ze się mylę
Błądzę po nie istniejących światach
Ale to może wasz świat jest błędem
Oskarżacie mnie
Nazywacie grzesznikiem
Obłudnikiem
Ale czy to nie w waszych słowach
znajduje się obłudę
Wierzycie
i sami nie wiecie
w co tak naprawdę
Wasze słowa są puste
Od kilkuset lat
Wydaje się wam ze jesteście tacy wspaniali
Tacy lepsi
Rozwinięci
Ale tak naprawdę stoicie w miejscu
Zmieniają się tylko narzędzia
A w waszych głowach wciąż jest to samo
Ten sam syf i brud

skomentuj (3)

23:49:18 2007-04-29

Dobranoc
Milych kolorowych snow ;D

skomentuj (3)

17:54:10 2007-03-07

Mizernie
Upadłem nisko
By być ciebie blisko
Ale jestem dalej niż byłem

skomentuj (6)

21:22:01 2007-01-01

Wariat


Siedzę w pokoju
Czarnym mrocznym pokoju
Strach przeszywa całe me ciało
Boje się własnego cienia
Boje się swego istnienia
Jestem w obłędzie
Zamknięty
Nigdzie nie ma wyjścia
W oknach kraty
Drzwi pozamykane
Siedzę sam
W chorym świecie
Własnym świecie
Czekam na dotyk twych dłoni
Czekam na twe usta
Czułe i delikatne
Czekam za twym głosem
Twym spojrzeniem
Nic nie czuje
Nic nie słyszę
Wszystko jest chore
Czarne
Smutne i samotne
W dłoni mam nóż
Delikatnie przesuwam ostrze po natgarskach
Przykładam do serca
Wbijam
Strumieniem krew się leje
Lecz nic to nie da
To serce jest martwe
Skamieniała twarz
w lustrze się odbija
Miłość
Czystość
Szczerość
Zdrada
Obojętność
Gniew
Śmierć
W tańcu zatracenia
oddaje pokłon
czarnym istotom
o szponach długich
i ostrych
W ich oczach
mieści się cała otchłań mroku
Bądź przymnie
Nie opuszczaj mnie już nigdy
Jestem dzieckiem
Jestem jeszcze wciąż dzieckiem
Dzieckiem smutku
Porażki
Zagłady
W niebo zapatrzony
Błądzę miedzy
światami
Szukam swej drogi
Swego przeznaczenia
Celu istnienia
W tobie cala ma nadzieja
Jesteś mym natchnieniem
Mym każdym oddechem
Moją wodą
Moją...
Upadłem
Chory świat
Choroba zżera mi umysł
Zżera mą dusze
Pochłania w całości
Jestem
Wciąż jestem
Czuje oddycham
Płacze
Nie wiem czym jest miłość
Nie wiem czym jest życie
Nie wiem co znaczy słowo
kocham
Nie rozumiem świata
A świat nie rozumie mnie
Jesteś mym domem
Odpocznieniem
Wybawieniem
Dźwięki
Ciche szepty
A potem głucha cisza
Nie pozwól mi zwariować
Pani bólu jest przy mnie
Położyła mą głowę
na swych kolanach
Jej ręka zimna
gładzi moje włosy
Cale moje życie to iluzja
Krótka chwila
nieszczęść i niepowodzeń
Ty możesz to wszystko odmienić
Jednym słowem
Sprawić ze zapomnę
Że pani bólu odejdzie
Że śmierć puści moje serce
Na kamiennej twarzy
znów zagości uśmiech
Twoje ciepło ogrzeje moje martwe ciało
Jestem więźniem
Zakutym w łańcuchy śmierci
Twój pocałunek może mnie wyzwolić
Nie mogę już oddychać
Dusze się własnym cierpieniem
Czarne cienie krążą wokół mnie
Wykuwaj mi oczy
bym cię nie dojrzał
Odcinają uszy by twój piękny głos
nie został usłyszany
Zaszywają mi usta
bym nie mógł cię przywołać
Nie ma już więcej bólu
Nie m już więcej słów
Gwiazdy spadają
w ciszy
Wszystko jest tylko iluzją
Marną przeszłością
Ja wciąż cię widzę
w pięknej czarnej sukni
Twoje cudowne oczy
z których promienieje radość
Uśmiech
który sprawia że chce żyć
Że chce być

skomentuj (3)

19:20:31 2006-11-26

Kacperek
Wczoraj a może raczej dziś w nocy
Odszedł mój wspaniały przyjaciel
Pies nazywał się Kacper
Dzisiaj byłem go z bratem zakopać
na jego łączce
Po której kiedyś sobie hasał
Wyznania chrześcijańskie
nauczają ze zwierzęta nie maja duszy
Czyli po śmierci przestają istnieć
Ale ja nie jestem chrześcijaninem
Wierze ze gdzieś tam jest i biega sobie
tęskniąc za nami
Bardzo mi go brakuje
Z kim ja teraz będę chodził na spacery
Kto będzie mnie witał
jak wejdę do domu
Merdał ogonkiem na mój widok
Był dzielny walczył do końca
Kiedy odchodził głaskałem go po główce
Był taki bezbronny
Ale przynajmniej już się nie meczy
Chciało mi się płakać
Ale nie uroniłem łzy
Przez te leki które biore
Nie mogłem
I nadal nie mogę
Choć bardzo bym chciał
Wyrzucić to z siebie
Dozobaczenia mój mały przyjacielu





skomentuj (9)

23:15:32 2006-11-14

***
"fantastyczna wizja
stworzona przez nadwrażliwą wyobraźnię"

skomentuj (3)

15:00:08 2006-10-06

***
Świat jest zły
Dlatego odchodzę
Do gwiazd
W kosmos odległy
Płynę
Między planetami
Księżycami
Między słońcami
Odchodzę
Nie wrócę
Odpływam w zupełnie nowy świat
Gdzie nie ma bólu
Strachu czy miłości
Jest ciemność
Wszędzie
dookoła
Czysta niczym nie skażona ciemność
Poruszam się w próżni
Niczym ptak
Jest mi dobrze
Tam czuje się szczęśliwy
Bo nie ma tam drugiego człowieka
Jestem sam z moimi glosami
Z moimi aniołami
Ludzie niszczą wszystko
co napotkają na swej drodze
Ale ja nie pozwolę by zniszczyli
mój cudowny świat
Nie pozwolę

Czas już nie ma znaczenia
Tak naprawdę to nic już
nie jest ważne
Udało się
Znalazłem świat
w którym odczuwam ulgę
Świat w którym nie ma ciebie
Twych słów
Twego spojrzenia
W końcu się uwolnię
od szponów przeklętej miłości
Zrzucę z siebie nienawiść
Ból
Smutek
Stanę się nicością
Istotą która nie odczuwa
Nie płacze
Nie wspomina
W topie się w kosmos
Stanę się jedną z gwiazd
Która świeci swym własnym blaskiem
a z czasem znika

skomentuj (3)

21:40:59 2006-09-28

Biała dama
Nadchodzi ona
Biała dama
W pięknej sukni
Świat przed jej przyjściem
był pełen cieni
Szare niebo
Ziemia i lasy
Ona rozdaje życie
Las się zazielenił
Niebo zbłękitniało
Ziemia odżyła
Słonce znów wyszło
Dała życie ptakom
Dała życie zwierzętom
Ziemia odradza się na nowo
Piękna biała dama
Bogini światłości
Bogini życia
Tworzy cudowny raj
Tu na ziemi
Przemyka pośród gór
i łąk
Rozdając życie
Nie pozwólcie ludziom
bezcześcić tej świątyni świata
Tych zielonych lasów
Błękitnych mórz
i oceanów
Delikatnego nieba
Zostawcie ten świat
Odejdźcie

skomentuj (0)

20:30:38 2006-09-17

Pogoń za wiatrem
W zielonym lesie
Wiatr cicho
przechadza się własnymi ścieżkami
delikatnie dotykając liści drzew
które kołyszą się w pięknej harmonii
W tym lesie przechadzam się i ja
czarny cień
Biegam miedzy drzewami
Próbuje dogonić wiatr
ale jest zbyt szybki
Jestem bezradny
Czuje go palcami
ale jest zawsze o dwa kroki w przodzie
by za chwile znów być stylu
Czas biegnie nie ubłaganie
Mam go caraz mniej
a wiatr wciąż mnie wyprzedza
Czy kiedyś go dogonię
Czas rozmywa cień
Mam tak mało czasu
Tak mało chwil
Tak mało życia
Przestanę istnieć

skomentuj (7)









Zaburzenia urojeniowe





Moje inne blogi
sammael

Ciekawe stronki
Schizofrenia
Suicide
Miłość w słowach
Objęcia śmierci
Czy śmierć może być piękna?
Kraina wierszy

Moje fotki
sammael photoblog
shogun osada

Mój nr gg
3024488

Muzyka
Siddhartha
Closterkeller
Closterkeller
Siddharta
Evanescence
Evanescence
Nightwish
Kat
Rammstein
Moonlight
Tristania
Artrosis

Błąkający w ciszy:
lzy-smutnej
eternalmadness.eblog
eternalmadness
mala-czarna
gothic666
hania92
zostac-aniolem
inthenameofgods
schizofreniczny-strach
lek-na-zlo
ciezkie-zycie
tenshi
hold me
zniszczony-aniol
maddi
aniele-moj
feef
uczucia-bola
slucham-metalu
zniszczona-nadzieja
kleksiu
Mała
Łapcia
lady-astaroth
ventrue
esencja smaku
jedna-na-milion
paperdoll
oxygenic
Angel
ktosmusi
mimisia
toxic-dream
agniesha


{smscontact}